Struktura Rynków FOREX – EUR/JPY

Dobry broker z dźwignią 1:500

Wstęp

Jest to pierwszy wpis z cyklu struktura rynku forexowego czy innego to nie ma aż takiego znaczenia. Psychologia ludzka, psychologia tłumu jest zawsze tak samo ślepa i naiwna. Poszczególne rynki różnią się swoim charakterem ale są to już rzeczy nieco bardziej wysublimowane. Generalnie struktury, fale, geometria wszędzie chodzą w sposób zbliżony.

W tym artykule pominiemy na razie wolumen by za mocno nie komplikować w zasadzie prostego wywodu. Wolumen rozpiszemy sobie innym razem.

Obserwowałem ostatnio zupełnie inny rynek – tarcicy – aż nagle poczułem ochotę, taki rodzaj stęsknienia by poobserwować jakiś dynamiczny rynek. Bardzo blisko mojemu sercu leży EUR/JPY, gdyż był to drugi rynek FX na jakim zagrałem tak w ogóle. Były to czasy szkoły, początek kariery na Politechnice. No i tak sobie go włączyłem i po kilku sekundach widziałem to co za chwilę opiszę. Jako ze rynek ten zachował się aż nad zbyt perfekcyjnie to wiem, że ludzie uwielbiają obnażać swoją wielką wadę, której rynki nie znoszą – perfekcjonizm. Jest on taki przyjemny bo daje iluzję kontroli. Tak na prawdę nadmierny perfekcjonizm bardzo przeszkadza bo zmusza do chwytania niemal każdego trejdu na stracie.

Wykres EUR/JPY

Zanim zacznę znowu przynudzać to może najpierw pokażę Wam ten wykres a potem wrócimy do jego opisu, modelowania i innych czarów.

Euro – Jen, H4, 19.07.2021, 20:15

Na pierwszy rzut oka obserwujemy równość impulsów spadkowych wyrażonych przez te ukośne czerwone linie. Natomiast występują tu jeszcze głęboko zakodowane 2 rzeczy które chcę pokazać. Zacznijmy od opisu falowego a potem przejdziemy do budowy struktury rynku.

Opis falowy Elliotta

WIele osób szydzi z eliotowskiego opisu falowego. Myślę, że są to nadmierni perfekcjoniści. Odkąd częściej staram się zrozumieć rynek a rzadziej zgaduje gdzie może być dołek, a gdzie szczyt i odkąd to odpuściłem to częściej w nie trafiam. Przerabiając setki książek o rynku a w szczególności o Analizie Technicznej generalnie zawiodłem się. W zasadzie wszystkie wystawiłem niedawno na Allegro. Ale pamiętam to uczucie po przeczytaniu książki Frosta i Prechtera o Elliocie (podobno znowu coś wydali ostatnio z tego co mówi na YT Alessio Rastani). Właśnie po przeczytaniu tej książki ze zrozumieniem po raz pierwszy w życiu poczułem, ze mam w ręku jeden puzel w drodze do zrozumienia rynku. Mój pierwszy kompletny kawałek układanki. Dlatego właśnie będę bronił tej teorii ale też nie będę tu perfekcjonistą.

Na powyższym wykresie naniosłem dobry wskaźnik. Nazywa się: 3_Level_ZZ_Semafor i łatwo go znaleźć w sieci. Jest pomocny gdy nie macie pomysłu na rozpis falowy – od czego zacząć.

EUR/JPY, H4, 20.07, g. 9:30

Kiedyś patrząc na taki rysunek zawsze myślałem, że na wykresie są tajemnicze miejsca i jak umie się je odczytać to zarabia się fortunę. Owszem istnieją pewne zjawiska i na tym wykresie jest ich dość sporo. Jednakże sekret tkwi w synergii tych zjawisk. Kluczem struktury rynku jest wybicie istotnego dołka ale chodzi o taki dołek, który jest dołkiem poprzedniej korekty a w tle mamy dystrybucję. A więc strukturą rynku FOREX nazwałem synergię tych kilku zjawisk!

Struktura runku

Mamy tutaj 3 sytuacje ponumerowane od 1 do 3 (bordowe cyfry i strzałki).

  1. W pierwszej sytuacji mamy delikatne 2-pipsowe przebicie ostatniego dołka. To może nic nie znaczyć ale zwiększa naszą czujność
  2. W drugiej sytuacji mamy przebicie już nie knotem a zamknięciem świecy a więc przebicie istotnego oporu staje się faktem. Nie jest to jeszcze pełnomocne wybicie w nową tendencję, gdyż jest to struktura a-b-c i dla niej takie rzeczy to norma, bo po prostu rysuje się korekta prosta i tyle. W zdrowym trendzie wzrostowym z dołka korekty (punkt „C”) powinien ruszyć impuls, który ustanowi wyższy szczyt. Zauważamy, ze tak się nie dzieje. Nie wybiliśmy szczytu w fali „B” (punkt „x/2”). Stamtąd rynek runął
  3. Sytuacja nr 3 to całe sedno struktury wyłamanej. Przebijamy wszystkie istotne dołki potężnym impulsem spadkowym – fala 3. Nazwaliśmy ją pierwszym impulsem prowadzącym. Od teraz stało się faktem, że jesteśmy w trendzie spadkowym.

Ciekawą podpowiedzią, która występuje na tym rynku jest to, że respektuje on (gruba niebieska linia) prostą średnią kroczącą z 200 okresów (SMA200).

Gdzie zagranie?

Gramy na tzw. drugą nóżkę. Chodzi o to, że żadna fala na rynku nie składa się z pojedynczego impulsu. Występują minimum 2 impulsy. Skoro wiemy, że rynek zmienił tendencję na spadkową to będziemy szukać miejsca do wejścia w pozycje short. A więc chcemy zagrać w okolicy szczytu fali 4. i gramy tu a falę 5-tą. Gdyby ten duży impuls był falą pierwszą wtedy gralibyśmy na falę trzecią. Fakt jest taki, ze po wyraźnej zmianie tendencji oczekujemy kolejnego impulsu będącego kontynuacją nowej tendencji, nowego trendu. Bez znaczenia jest to czy będzie on impulsem czy korektą. Tak czy siak ruch powinien być kontynuowany.

Chodzi o pomarańczową strefę. Wewnątrz niej jest idealne miejsce na podjęcie pozycji typu short, czyli sprzedaż. Mamy tu synergię wielu zjawisk. Po pierwsze jest to naturalny opór wynikła z przebicia istotnego dołka korekty a-b-c. Ponadto obowiązuje tu jedno z założeń z Teorii Fal Elliotta, które brzmi: w ruchu spadkowym szczyt fali 4. nie zachodzi na dołek fali 1. co do korpusu świec (knoty tu maja pomijalny charakter co do zasady). W tym miejscu leży górne ograniczenie wewnętrzne kanału zmienności (przerywana jasno-niebieska linia).

Bandy zmienności dostępne tutaj:

Występuje tu formacja diamentu będąca świeżą strefą Sama Seidena – o tym więcej w drugim rozdziale książki: „Techniki Manipulacji na rynku FOREX”.

Sprawdźmy sobie jeszcze czy ta korekta nie zatrzymuje się na istotnych strefach Fibonacciego:

EUR/JPY, H4, 20.07.2021, g. 18:00.

Ta limonkowa strefa to zagęszczenie 2 poziomów Fibo: 61,8% licząc od samego szczytu i 70,7% licząc od szczytu fali bieżącej, ostatniej („x/2”). Te strefy się prawie nakładają co wzmacnia synergię wielu zjawisk technicznych w obrębie wąskiej strefy oporowej.

Wiemy już gdzie zagrywać. U mnie są to zagrania oczekujące typu sell limit. Zazwyczaj jest to siatka kilku zleceń oddalonych od siebie o jakąś sensowną wartość. Tutaj dałbym pewnie z 6 zleceń oddalonych o 12 pipsów dla przykładu. Tak, jak wspominano nie przesadzajmy z precyzją, bo rynki tego nie lubią.

Targetem jest równość obu dużych impulsów pokazana na rysunku w postaci horyzontalnej cienkiej przerywanej zielonej linii u dołu wykresu.

Manipulacja na targecie ruchu

Na poprzednim rysunku widzicie wielki dolny knot świecy. Ale zobaczcie jak to było kilka godzin temu niedługo po otwarciu sesji europejskiej.

Okolice godziny 11:00

„Smart Money” robią wszystkich w konia pokazując na nad zbyt oczywistej formacji wybicie istotnej strefy wsparcia. Za chwilę okaże się, że piąta podfala (kolor khaki) nie jest wcale piątką! Mam tutaj elastyczne podejście gdyż to od początku był skomplikowany opis jak dla Elliotta. Po wielkim górnym knocie i sporej czarnej świecy wiele osób zagrywało tu shorty. No OK może i to wygląda na zapowiedź spadków, ale tak na prosty chłopski rozum: Rynek jest już w zaawansowanym stadium spadków. Nie macie żadnej przewagi grając zgodnie z trendem późno w trendzie – to szaleństwo! Na pewno nie grałbym tu shorta nawet wtedy, gdybym jednak nie miał racji.

A co zrobił rynek pod wieczór?

Godziny wieczorne około 18:00

Co tutaj się wydarzyło? Na fali wielu zleceń typu short duży gracz mógł bez większych przeszkód wykorzystując dużo większą płynność i pojemność rynku odwrócić się z pozycji short na pozycje long. Stąd taki wielki dolny knot świecy (tej przedostatniej). Morał z tego jest taki: nawet jeśli wydaje Wam się, że dobrze liczycie fale i fala 4 nie zachodzi na ekstremum fali 1 to i tak nigdy nie wchodźcie w grę zgodnie z trendem późno w owym trendzie!

Teraz pewnie rynek zrobi sporo niejasnych rozkmin tehnicznych w beztrendziu tworząc ostatecznie strefę akumulacji. Dolne czyli niższe ceny tejże strefy to fajne miejsca na pozycje typu long. Aczkolwiek ja bym tu poczekał z longami na jakieś fajne miejsce typu „Spring” w nomenklaturze schematu Wyckoffa, o czym więcej możecie przeczytać w poniższej pozycji ksiązkowej:

Zakończenie

Opisaliśmy sobie tutaj technikę gry na tzw. drugą nóżkę. Jest to potężne prawo rynków FOREX. Bo właśnie na walutach tego typu zagrania dobrze płacą. Gdy opanujecie tą metodologię a w tle zrozumiecie Elliotta, bandy zmienności, sytuację techniczną, tło akumulacja/dystrybucja, wolumen i schemat Wyckoffa, świeże strefy Sama Seidena – bo to wszystko splata się w jedną całość to powinniście już móc zacząć zarabiać na FOREX. Co prawda wypracowany zysk większość z Was straci na innych mniej przemyślanych zagraniach zgodnie z maksymą – „bo któż zabroni mi kliknąć?!”. Ale o tym złożonym nawyku lenistwa i bezmózgowia może innym razem.

Na sam koniec chciałbym nawiązać do nowo znalezionego brokera foreksowego. Chodzi o tego:

Dźwignia 1:500

Jak wiecie jestem przeciwnikiem tej durnej Unii Europejskiej, która jest tworem interesów wąskiej grupy, a która psuje interesy reszcie i do tego ma zadatki tyrana. Tyran dla naszej gospodarki to UE! Czas zacząć o tym głośno mówić. UE jest tyranem w wielu aspektach np. drąży polski kapitał w handlu i niszczy rolnictwo w Polsce. Wpływa negatywnie na naszą wolność itd. Ale w kierunku branży foreksowej – wprowadzili tą durną doktrynę MIFID II. Niech ich szlag za to. W myśl tej chorej ingerencji w naszą trejderską wolność ograniczono nam dźwignię do 1:30. Powód jak zwykle bezpieczeństwo – zawsze ten sam argument gdy ograniczają nam wolność. Jest to złe bo bardzo dużo kapitału marnujemy na depozyt zamiast na swobodę ruchu swingowego podczas zagrania. Zarządzanie kapitałem rachunku zostało opisane w artykule o bydlęcym surowcu, także odsyłam do niego.

No i niedawno natknąłem się na brokera z dźwignią jak za starych dobrych czasów. Są tam 3 typy konta. To lepsze STP/ECN jest dla rachunków od 2000 USD. Ale różnica to jak zwykle prowizja + spread. Ogólnie wszystkie rachunki są bardzo dobre. Sam jeszcze badam tego brokera pod kątem szukania dziury w całym, ale mogę go ze spokojnym sumieniem polecić.

Dźwignia 1:500

Dziękuję za uwagę.

Dobry broker do FOREX. Dobre swapy i spready. Jakość niespotykana w Europie.

P.S.: Ja – autor, nie jestem doradcą inwestycyjnym w myśl jakiejkolwiek ustawy czy rozporządzenia. Wszystkie artykuły na tej stronie to prywatne opinie autora. 95% szkoleniowców w branży to oszuści a wszystkie rynki są w specyficzny sposób manipulowane. Poznaj schematy manipulacji. Wszystkie inwestycje, które robicie na bazie wiedzy z tego bloga robicie na własną odpowiedzialność, a nie moją.

Leave a Comment